poniedziałek, 12 maja 2014

Kolejka

Rodzaj gry: EDUKACYJNA

Liczba graczy: 2 - 5

Czas gry: 60 minut wg producenta (często mniej)

Pudełko i wydanie

Gra mieści się w stosunkowo niedużym pudełku, które stylizowane jest na paczkę owiniętą szarym papierem pakowym. W środku mamy karty ze zdjęciami artykułów z czasów PRL-u, wszystko też lekko szarawo-burej tonacji. Całość robi wrażenie produktu wydanego w latach 80., co oczywiście jest zamierzone. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że wykonanie trzyma klimat. 
Duży plus także za instrukcję, która oprócz wyjaśnienia reguł gry, zawiera także szereg informacji na temat życia w tamtych czasach.



Rozgrywka

Gra swą mechaniką nawiązuje do czasów pustych sklepowych półek. Każdy z graczy dostaje komplet pionków-kolejkowiczów, dzięki którym będzie nabywał towar oraz karty do przepychanek kolejkowych. 
Każdy z graczy otrzymuje listę zakupów z podaną liczbą towarów jakie musi zgromadzić (liczy się ich rodzaj, np. meble, a nie konkretne nazwy). Listy są jawne, na bieżąco możemy śledzić postęp wszystkich grze, a wygrywa ten, kto pierwszy skompletuje wymagane przedmioty.
Następnie gracze ustawiają się (w ciemno) w kolejkach do wybranych sklepów - wszak nigdy nie było wiadomo czy i gdzie coś rzucą. Za graczami ustawiają się spekulanci (kierowani mechaniką gry), którzy też nabywają dobra jeśli tylko starczy dla nich towaru. Dopiero po tej akcji pojawia się informacja jakie ile towarów i do jakiego sklepu trafiło. Wtedy można rozpocząć przepychanki kolejkowe - zagrywanie kart, które przesuwają ludzi w kolejce, czy zmieniają miejsce i liczbę dostępnych dóbr. To jest najzabawniejsza część gry, bo już się wydaje, że zaraz zakupimy upragnioną meblościankę, a tu przed nas wpycha się matka z dzieckiem i zabiera towar sprzed nosa. Częste są też pomyłki w dostawie, czy kolejkowe listy społeczne, które potrafią wywrócić wszystko do góry nogami.
Czego nie dostaniemy w sklepie możemy spróbować kupić na bazarze. Tam rządzi wymiana dwóch towarów za jeden, ale z przekupką zawsze można pohandlować po bardziej korzystnym kursie. Na bazar trafiają też towary od spekulantów i handel kwitnie ☺ 
Ze względu na dużą losowość nie jest to pozycja dla strategów. W grze liczy się tu i teraz (ale takie czasy to były) i kombinować trzeba zgodnie ze zmieniającą się sytuacją na planszy. Jeśli nie śledzimy uważnie zakupów współgraczy to zakończenie gry może nas zaskoczyć (to już?). 
Jeśli szukacie prostej gry i chcecie powspominać sobie dawne czasy (lub w ogóle zobaczyć jak to było) to powinniście sięgnąć po ten tytuł. 

Dodam jeszcze, że Karol Madaj - autor "Kolejki" - został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za zasługi w budowaniu świadomości historycznej i patriotycznej. Gratuluję!

Skalowalność


Im więcej osób tym weselej. Ta gra jest zbyt losowa, żeby mówić tu o taktyce w zależności od liczby graczy. Generalnie chodzi o dobrą zabawę, a im więcej i bardziej zaangażowanych osób, tym lepiej.

Losowość

Bardzo duża losowość. Z jednej strony wpisuje się ona w realia tamtych czasów, gdy człowiek nie wiedział co rzucą i gdzie i czasami stał w kolejce, bo może coś się uda kupić, z drugiej zaś strony trudno o strategię gry, raczej trzeba reagować na bieżąco.


Dla kogo ta gra?



Przede wszystkim dla tych, którzy okres kolejek, reglamentacji i kartek pamiętają. Można powspominać ciężkie czasy i przypomnieć sobie jakie to towary wtedy królowały na półkach. Młodsi dostają mininamiastkę życia w tamtych czasach, więc tu mamy walor edukacyjny (zwłaszcza, że grę wydał Instytut Pamięci Narodowej).
Na pewno trzeba podchodzić to tej gry na dużym luzie. Wielbicielom strategii i planowania odradzam. 

Moim zdaniem (3/5)



To bardzo udana gra. Dobrze oddaje klimat wiecznego stania w kolejkach i patrzenia na puste półki. Człowiek kupował cokolwiek udało mu się dostać, najwyżej później kombinował jak wymienić to na towar bardziej potrzebny i to wszystko udało się autorowi bardzo zgrabnie pokazać. 
Mimo tego, że miała to być gra o podłożu edukacyjnym, to wydaje mi się, że jednak chętniej sięgną po nią ci, którzy czasu PRL-u pamiętają, niż ci, którzy tylko o nich słyszeli. Bardzo proste zasady pozwalają wciągnąć w zabawę całą rodzinę, a nierzadko zdarza się, że od rozgrywki płynnie przechodzi się do wspomnień i opowieści.
"Kolejka" to polska Gra Roku 2012.

ZALETY:
- bardzo łatwa do nauczenia
- świetnie oddaje klimat PRL-u
- rodzinna, starsi chętnie opowiedzą młodszym przy okazji grania, jak to naprawdę było 

WADY:
- bardzo losowa 
- bardziej dla tych, którzy te czasy choć trochę pamiętają







A taki schowek cały czas posiadam i trzymam w nim nici :-)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 

Blog przez e-mail