środa, 20 maja 2015

Dice Brewing

Rodzaj gry: KOŚCIANA, EKONOMICZNA

Liczba graczy: 2 - 4

Czas gry: 45-90 minut wg producenta (rozpiętość duża, bo zależy od liczby graczy i faktycznie tyle wychodzi)

Pudełko i wydanie

"Dice Brewing" mieści się w stosunkowo niewielkim i dość płaskim pudełku, a i tak zostaje w nim jeszcze sporo miejsca. Wszystko dlatego, że głównymi komponentami gry są kostki i karty. Kostki są przyjemnie ciężkie, karty mają piękne ilustracje piwa, jedyne zastrzeżenie mam do wielkości plansz graczy i magazynów - przydałyby się większe - zwłaszcza, że w pudełku jest na to miejsce. Komplet uzupełniają instrukcje w kilku językach.


Rozgrywka

"Dice Brewing", jak sama nazwa wskazuje, traktuje o warzeniu piwa.
 Każda zrealizowana receptura to pewna liczba punktów zwycięstwa, a wygrywa ten, kto będzie miał ich najwięcej gdy rozgrywka się zakończy.
Każdy z graczy posiada swoją planszę oraz magazyn do przechowywania składników i nasion potrzebnych do produkcji piwa.
Grę rozpoczynamy z pewną liczbą wspólnych receptur, według których gracze będą się starali uwarzyć piwo (kto pierwszy ten lepszy, wykorzystaną recepturę zabiera gracz, który z niej skorzystał) oraz zasobami startowymi  - słodem jasnym i ciemnym oraz chmielem - reprezentowanymi przez odpowiednio żółte, czarne i zielone kostki, a także z nasionkiem i pomocniczą niebieską kostką.
Kostki są niezbędne do warzenia - każda receptura pokazuje, których i z jaką minimalną wartością będziemy potrzebowali. Na dole mamy jeszcze informację co ekstra możemy dorzucić, aby piwo stało się bardziej atrakcyjne i dało większy bonus (np. dodatkowe punkty zwycięstwa, zwane tu punktami mistrzostwa).
Zaczynamy kolejkę od rzutu wszystkimi naszymi kostkami, które nie znajdują się w magazynie. Wszystkie te, na których wypadł satysfakcjonujący nas wynik możemy do tegoż magazynu przenieść, na pozostałych możemy starać się poprawić wynik (magazyn jest o tyle ważny, że podczas warzenia możemy skorzystać wyłącznie z tego, co w nim mamy). Do tego służy nam plansza gracza. Podzielona jest ona na cztery części - słodownię, szkołę mistrzostwa, plantację chmielu i departament nasiennictwa. Słodownia i plantacja chmielu służą do pozyskiwania odpowiednio jasnego słodu lub chmielu (w postaci kostek żółtych i zielonych) z nasion, zmiany jasnego słodu na ciemny czy też podniesienia liczby oczek na kostkach słodu i chmielu. Departament nasiennictwa, jak sama nazwa wskazuje, pozwala na pozyskanie nasion z chmielu lub ciemnego słodu, ewentualnie na zdobycie pewnej ilości pieniędzy ze sprzedaży kostek. Natomiast dzięki szkole mistrzostwa możemy przerzucać kości lub dostać dodatkowy niebieski sześcianik. A po co nam on?
Niebieskie kostki nie symbolizują żadnego ze składników piwa, wspomagają za to nasze działania. Dzięki nim możemy przyśpieszać wykonanie wielu czynności lub korzystać z akcji w szkole mistrzostwa. Mogą też się przydać do podniesienia atrakcyjności receptury. Są więc grze niezwykle istotne, a że będziemy ich mieć niewiele, to właściwe nimi zarządzanie będzie kluczowe dla końcowego sukcesu.Warto jeszcze wspomnieć, że gracze nie mogą zupełnie swobodnie korzystać z akcji na swojej planszy. Każda a nich może być wykonana o jeden raz mniej niż wynosi liczba graczy. To znaczy, że przy rozgrywce dla trzech osób, jeśli dwie zdecydują się na pozyskanie kości chmielu z nasiona, to trzecia już tego zrobić nie może. Takie rozwiązanie rodzi nowe możliwości taktyczne i czasami warto jest wykonać daną czynność tylko po to, aby nie zrobił tego przeciwnik.
Oprócz akcji, które możemy wykonać na naszej planszy, mamy jeszcze możliwość zakupu różnego rodzaju składników dodatkowych na targowisku - są one niezbędne do uwarzenia niektórych gatunków piwa, zaś dodane do innych, zwiększają uzyskany bonus. Do naszej dyspozycji jest też czarny rynek, gdzie możemy kupić akcje (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi) mocno wpływające na rozgrywkę i wprowadzające do niej interakcję negatywną. Korzystając z nich możemy blokować kości czy receptury, a także zmieniać wyniki rzutów. Liczba tych akcji jest ograniczona, więc wskazane jest rozsądne z nich korzystanie.
I tak w skrócie wygląda rozgrywka - gromadzimy odpowiednie kostki oraz składniki dodatkowe, aby uwarzyć jak najbardziej dochodowy gatunek piwa, mając w pamięci, że jest to swego rodzaju wyścig i pozostali gracze mogą nam sprzątnąć recepturę sprzed nosa. W grze jest sporo możliwości, co sprawia, że jest nad czym myśleć, a że trochę zależy też od szczęścia w rzutach, to i zaklinanie kostek się przyda :-)
Zastrzeżenia mam tylko do monet - są dwustronne - i niestety zdarzają się wątpliwości jakie nominały mamy na stanie, bo coś się komuś przypadkowo źle położy lub odwróci. Jest ich też trochę zbyt mało.

Skalowalność

W zależności od liczby graczy zmienia się liczba receptur początkowych i tych wymaganych do zakończenia rozgrywki. Drobne modyfikacje występują też przy blokowaniu pól na planszy przeciwnika. Dzięki temu gra się bardzo dobrze przy każdej liczbie graczy.

Losowość

W grze, w której królują kostki, losowość musi być spora i tak jest. Oczywiście mamy możliwość większego lub mniejszego zarządzania wynikami, ale na pewno jest to tytuł dla osób, którym ona nie przeszkadza.

Dla kogo ta gra?

Dla miłośników kostek i piwa, przy czym bardziej mam na myśli koneserów trunku, niż po prostu picia :-)
A tak na serio, to spodoba się osobom lubiącym gry ekonomiczne niepozbawione losowości. Ze względu na tematykę nie jest to gra familijna, a zupełnie początkujący gracze mogą mieć pewien problem z opanowaniem wszystkich reguł, chociaż gra nie należy do szczególnie skomplikowanych.

Moim zdaniem (4/5)

Na studiach zagadnienia związane z logistyką mój profesor zwykł tłumaczyć, opowiadając o piwie lub winie. Robił to w taki sposób, że po zajęciach większość grupy rozglądała się za okolicznym barem. I tu mam podobnie, a wszystko przez tematykę i naprawdę świetne ilustracje. Aż chciałoby się tych wszystkich gatunków spróbować :-)
Sama rozgrywka też dostarcza wiele frajdy, zwłaszcza jeżeli lubi się gry kościane, a ja do takich osób należę. Absolutnie nie jest to relaksująca turlanka, a ciekawa pozycja o warzeniu bursztynowego trunku. Zdecydowanie gra o piwie, a nie do piwa, co traktuję jako dużą zaletę. 
A poza tym - lubię piwo, lubię kostki - to jak się jej oprzeć?:-)

ZALETY
- piękne ilustracje
- ciekawa tematyka
- bardzo udane połączenie gry kościanej z ekonomiczną


WADY:
- trochę za małe karty magazynów, targowiska, czarnego rynku i plansze gracza
- dwustronne monety nie sprawdzają się za dobrze
- instrukcja mogłaby być napisana trochę lepiej
- granatowe kostki w moim egzemplarzu mają dwa odcienie. Kompletnie nie wpływa to na rozgrywkę, to tylko taka uwaga estetyczna 



Receptury, w których można uwarzyć piwo, a na dole karty targowiska i czarnego rynku

Plansza gracza wraz z kartą magazynu i uwarzonym piwem

Plastikowe kostki

 




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 

Blog przez e-mail