poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Yamatai



Na pewno oglądaliście wiele filmów czy programów ukazujących daleki wschód, zwłaszcza panoramy wypełnione przeuroczymi małymi, górzystymi wysepkami, między którymi pływają dziesiątki stateczków o charakterystycznych kształtach? Jak na przykład te ukazane wielokrotnie w serii filmów o Jamesie Bondzie? A teraz wyobraźcie sobie, że stoicie na pokładzie takiej dżonki, wiatr rozwiewa wam włosy, a na horyzoncie nieśmiało kształtuje się wizja wielkiego bogactwa i sławy. Już?

Zatem zapraszam do gry "Yamatai", w której staniemy się budowniczymi starożytnego państwa lub, jak mówi oficjalna instrukcja, budowniczymi stolicy Yamatai.

Plansza do gry przedstawia zestaw wysepek z wytyczonymi morskimi szlakami, na których będziemy stawiali nasze łódeczki. Do dyspozycji mamy pięć rodzajów dżonek, reprezentowanych przez pięć kolorów, o różnym koszcie zakupu. Od najtańszej zielonej, transportującej bambus, aż po najdroższą, trudno dostępną, żółtą, przewożącą złoto. Kolory przedstawiają rodzaj towaru transportowanego przez każdą dżonkę.

Podróżując, mamy możliwość odkrywania nowych wysepek, czyli zebrania leżących na nich znaczników kultury, za które możemy zatrudnić specjalistów. Specjaliści pomogą nam w podboju poprzez dostęp do unikalnych zdolności każdego z nich.

Jeśli dana wyspa jest już odkryta, a nie stoi na niej inny budynek, możemy coś na niej zbudować. Mamy tu do dyspozycji dwa typy budowli. Możemy postawić zwykłą faktorię handlową (budynek w kolorze, w którym gramy) albo budynek specjalny w postaci pałacu lub torii (bramy). Postawienie na wyspie faktorii wzbudzi wymianę handlową między wszystkimi sąsiednimi budynkami danego koloru (jednorazowa premia gotówkowa), a postawienie pałacu lub torii podniesie prestiż okolicy, w wyniku czego nowe budynki postawione na pobliskich wyspach dadzą dodatkowo punkt prestiżu - by wygrać, trzeba zebrać jak ich jak najwięcej. Budowa sprowadza się do podpłynięcia do wyspy dżonkami wypełnionymi odpowiednimi towarami wymaganymi do postawienia konstrukcji, przy czym nie jest istotne, kto wcześniej postawił statek przy wyspie, ważne jest by w danej turze mieć swój udział w dostarczeniu surowca do budowy – czyli w uproszczeniu dostawić do wyspy przynajmniej jedną łódkę.

Gra jest kolorowa, ładnie narysowana, z dbałością o szczegóły.
Sposób definiowania kolejności graczy na następną turę wymusza pewne planowanie, co powoduje czasami, zwłaszcza w moim przypadku, nawet kilkuminutowe opóźnienia. Ale z drugiej strony gwarantuje unikalność każdej rozgrywki. Zasady są proste, przedstawione na planszy gracza, całość do ogarnięcia w 10 minut.
Jest to przyjemna gra, bez zbytniej interakcji negatywnej, czyli bez grania tak aby inni się wkurzali.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

 

Blog przez e-mail