wtorek, 12 stycznia 2021

Rzuć na tacę

Rodzaj gry: KOŚCIANA

Liczba graczy1 - 4

Czas gry
30 minut wg producenta wszystko zależy od liczby graczy, we dwie osoby 15-20 minut (chyba, że ktoś się długo zastanawia), a przy komplecie graczy, to może i godzina zejść

Pudełko i wydanie
Pudełko jest niewielkie, w sam raz aby zabrać je ze sobą w podróż, bo gra idealnie nadaje się do grania w pubach czy na wakacjach. W środku znajdziemy jednorazowe arkusze do grania (z jednej strony zapisujemy wyniki, z drugiej podliczamy punkty), do tego cztery pisaki i sześć kolorowych drewnianych kostek. Wszystko co potrzebne do grania, na jakość też nie mogę narzekać.

 


 

Rozgrywka

Zasady są całkiem proste, rzucamy sześcioma kostkami, wybieramy jedną z nich, wpisujemy jej wynik na swojej karcie gry, rzucamy pozostałymi, znów wybieramy jedną i zapisujemy wynik i powtarzamy to jeszcze trzeci raz. Wszystko po to, żeby na końcu mieć jak najwięcej punktów. W czym więc problem?

Za każdym razem, gdy decydujemy się na którąś z kości, musimy wszystkie z niższym wynikiem odłożyć na tacę (mamy taką tackę narysowaną na pudełku) więc nie mamy takiej swobody wyboru. W zależności od koloru wybranej kostki daje nam ona inne możliwości więc zazwyczaj im dalej w las (w grę) tym trudniej o pasujące wyniki.

Działa to tak:

- żółta kostka - skreślamy wynik w żółtym kwadracie z liczbami od 1-6 (każda z liczb występuje dwa razy więc jeśli wyrzuciliśmy np. trójkę, to sami decydujemy, którą skreślić). Za skreślenie wszystkich liczb w kolumnie dostajemy punkty na koniec gry, a za wszystkie w rzędzie - bonus.

- niebieska kostka - jej wynik dodajemy do białej kości i skreślamy w niebieskim kwadracie (mamy tam wyniki od 2 do 12). Im więcej liczb skreślimy tym więcej punktów, są też bonusy za kolumnę i rząd

- zielona kostka - skreślamy zielone pole jeśli wynik rzutu tą kostką jest równy lub wyższy od wskazanej w polu liczby. Im więcej skreślonych pól tym więcej punktów, a po drodze są też bonusy

- pomarańczowa kostka - wpisujemy wynik kostki w wolne pole, na koniec gry sumujemy wszystkie wpisane tu liczby (też mamy bonusy po drodze)

- fioletowa kostka - każda kolejna liczba musi być wyższa od poprzedniej, szóstka nam resetuje ciąg (można po niej dać dowolną liczbę); tu też są bonusy

- biała kostka - "dzika" kostka, zastępuje dowolny kolor

Teoretycznie na koniec rundy powinniśmy mieć wpisane wyniki z trzech kostek. Z jednej z tych, których nie wykorzystaliśmy i trafiły na tacę, mogą skorzystać pozostali gracze.

Wspominałam o bonusach, co możemy dostać? Gratisowe skreślenie jakiegoś pola, możliwość wpisania wysokiego numeru (piątki czy szóstki), przerzut kości czy możliwość wpisania dodatkowego wyniku rzutu, poza standardowe trzy.

Jako że w grze zawsze odkładamy kostki z wynikami niższymi niż ta wybrana przez nas, może się okazać, że po jednym czy dwóch rzutach zostaniemy bez kości i nie wykonamy trzech nam przysługujących - wtedy trudno, jesteśmy stratni.

Skalowalność 
Dobrze się skaluje i bez względu na liczbę graczy mam podobną satysfakcję z gry.

Im mniej osób gra tym więcej rozgrywamy rund - od czterech dla czterech graczy do sześciu dla dwóch.


Losowość 
Losowa jest ogromnie, bo to w końcu rzuty kostkami i czasami możemy mieć trochę więcej szczęścia, a czasami niekoniecznie. Gwarantuję jednak, że aby wygrać trzeba myśleć, nie da się wpisywać czegokolwiek i zdobyć dużo punktów.


Dla kogo ta gra?

To jest filer, ale zdecydowanie dla myślących i lubiących liczyć. Wybieranie optymalnej kombinacji wcale nie jest takie proste i mimo losowości ZAWSZE wygrywały osoby bardziej biegłe w liczeniu i ocenianiu możliwości (statystyka też pomaga ;) ).

Dzieci raczej przegrają z dorosłymi, a sama gra wcale aż taka prosta jak mi się wydawało nie jest, co obserwuję po tym jak wyglądają pierwsze rozgrywki.

Gra oferuje też wariant jednoosobowy, ale nie miałam okazji sprawdzić jak działa, bo z zasady nie gram w planszówki solo. Jak nie mam z kim, to zawsze jest Boardgame Arena.

Moim zdaniem (5/5)

Moje miejsce nr trzy w 2020 roku pod kątem liczby rozgrywek. Wpłynęły na to szybki czas rozkładania i samej gry, ale umówmy się, nie wyciągamy co chwilę na stół czegoś, co nie sprawia nam frajdy. A tu przyjemność jest ogromna, a jak rzuty podpasują i uda się wykręcić zacny wynik (rekord to 299), to już w ogóle petarda!

Ja bym tam mogła rzucać i rzucać. I fakt, przetestowałam rożne strategie i podejście mam pewnie trochę powtarzalne, ale że rzutów nie mogę zaplanować i muszę się dostosować do wyników, to to turlanie mi się nie nudzi.

ZALETY:

- wciąga jak bagno

- małe opakowanie

- można pokombinować

WADY:

- ograniczona liczba kart graczy, trzeba albo dokupić/dodrukować nowe albo zalaminować kilka sztuk

Kostki na tacy :-)




Karta gracza po zakończeniu rozgrywki na trzy osoby





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz